Początków świadomości zdrowego stylu życia...
zobacz więcej >>>
Krew powstaje w szpiku kostnym czerwonym, który stanowi około 2,5% masy ciała. Wszystkie składniki krwi pochodzą od komórki macierzystej - hemocytoblastu. Z tej to wspólnej komórki różnicują się następnie...
zobacz więcej >>>
My ludzie, jesteśmy do siebie bardzo podobni, ale równocześnie i bardzo się od siebie różnimy.
Mamy np. różne grupy krwi...
zobacz więcej >>>
Odporność organizmu to niewrażliwość organizmu na działanie drobnoustrojów chorobotwórczych, lub ich jadów.
Rozróżnia się dwa rodzaje...
zobacz więcej >>>
zadzwoń
032 415 76 44
0604656188
lub napisz list
puhdasta@wp.pl
email: puhdasta@wp.pl
Odpowiemy na Twoje wszystkie pytania
Około 4500 substancji zawartych w jednym papierosie stanowi potężne źródło wolnych rodników.
U osób palących rośnie ryzyko praktycznie wszystkich chorób - od degeneracyjnych, na czele z rakiem płuc i chorobą niedokrwienną serca, po zwykłe infekcje. Niewątpliwie sprzyja temu obserwowany zwykle u nałogowych palaczy niedobór witaminy C. Jeśli chodzi o niepalących, ryzyko zachorowania jest dwukrotnie wyższe u tych, którzy - choć sami wolni od nałogu - wdychają dym z papierosów wypalanych przez innych w porównaniu z tymi, którzy nie są do tego zmuszeni.
W dymie papierosowym znajdują się trzy składowe , które wspólnie powodują większość przedwczesnych zgonów u palaczy.
Dym zawiera wiele substancji gazowych z których najgroźniejszą stanowi tlenek węgla; wchłonięty przenika do krwi, gdzie utrudnia krwinkom czerwonym transport tlenu. Tlenek węgla może tłumaczyć zadyszkę u niektórych palaczy a także może upośledzać wzrok, słuch i zdolność osądu.
Palacze wdychają również smoły - mikroskopijne cząsteczki, które w płucach formują kleiste substancje, podobne do żywic. Smoły nie tylko upośledzają czynność układu oddechowego, ale także zawierają związki chemiczne o działaniu rakotwórczym - to znaczy związki, które mogą wywołać raka w tkankach z którymi się stykają.
Najbardziej podstępnym składnikiem tytoniu jest nikotyna, mocny, silnie uzależniający stymulant środkowego układu nerwowego. Wielu specjalistów sądzi, że uzależnienie od nikotyny jest główną przyczyną tego, ze tak trudno jest rzucić palenie. Dodatkowo nikotyna wpływa bezpośrednio na ciśnienie krwi, czynności serca, temperaturę skóry, produkcję hormonów, napięcie mięśniowe i wrażliwość na ból.
Dlaczego tak trudno jest rzucić palenie?
Po zaciągnięciu się dymem nikotyna natychmiast dostaje się do mózgu, wywołując szybko uczucie euforii, zwłaszcza jeśli jest to pierwszy tego dnia papieros, Zaciągając się częściej lub rzadziej , głębiej lub płycej, sięgając po papieros z tą a nie z inną częstotliwością, próbujemy podświadomie wciąż i wciąż odtworzyć to uczucie. To co sprawia wrażenie czegoś niewymuszonego, przypadkowego, jest w rzeczywistości pod ścisłą kontrolą. Nikotyna nie tylko wpływa na ciśnienie krwi, czynność serca i na inne funkcje ciała, ale także zmienia nastrój. Nie jest to tylko proste wyobrażenie, ze palenie wzmacnia naszą siłę koncentracji i łagodzi niepokój. Właśnie owo nieprzyjemne uczucie niepokoju i napięcia, które papieros ma łagodzić, może być wywołane przez nikotynę.
Jest to błędne koło.
Zaczynając palić, odkrywamy, że wszelkie czynności związane z papierosami mogą być przyjemne. Kojarzymy je z czasem posiłku, z końcem lekcji lub pracy, z ustąpieniem napięcia. Palenie ma również znaczenie estetyczne. Fajka nadaje mężczyźnie mądry wygląd, cygaro jest oznaką smakoszostwa, papieros nadaje kobiecie wygląd światowy - w każdym razie według dominujących obecnie towarzyskich stereotypów, które w znacznej mierze kreowane są przez reklamy. Według reklamy gatunek który wybieramy, potwierdza naszą męskość. mówi o naszej awangardowości lub skłonności do podejmowania ryzyka, może również naszemu wyglądowi nadać rys nonszalancji lub wyrafinowania. Pełni uroku, zdrowi, inteligentni, młodzi i młode kobiety z reklam grają w tenisa lub są zaangażowani w inne równie atrakcyjne czynności.
Wszystko to daje nałogowi bezsprzeczną siłę, chociaż większość palących chciałaby zerwać z nałogiem, dziewięciu na dziesięciu próbowało rzucić palenie co najmniej jeden raz bez powodzenia.
Sposoby na rzucenie palenia
Każda metoda, nawet najbardziej dziwaczna może być dobra, byleby była skuteczna.
Rzucenie palenia jest procesem, którego trzeba się nauczyć i może to wymagać więcej niż jednej próby.
Coś na ten temat wiem, gdyż kiedyś też podejmowałem kilka prób zanim mi się to udało na dobre.
Rzucać palenie samemu czy dołączyć do grupy?
W przeszłości uważano, że 95% spośród milionów, które porzuciły palenie dokonało tego samodzielnie.
Jeśli chcemy próbujmy sami, ale nigdy nie zapominajmy, ze fachowa pomoc i grupa osób, które się wspierają rzeczywiście się przydają niektórym ludziom. Możemy korzystać z pomocy hipnozy, akupunktury, medytacji, klinik, specjalistów i innych form pomocy. Zawsze trzeba spytać ile nas to będzie kosztowało.
Leki pomagające zwalczać objawy odstawienia
Jest kilka leków, które pomagają porzucić palenie. Jest guma nikotynowa do żucia, która w połączeniu z całym programem może dać nawet 50 % powodzenia. W tej formie odwyku potrzebne są wielokrotne konsultacje lekarskie.
Plaster nikotynowy
Plaster nikotynowy jest bardzo popularnym sposobem w Ameryce. Zapisywany jest na receptę.
Plaster nie leczy większości palaczy - chociaż u niektórych jest niewątpliwie skuteczny. Plaster jest tylko czynnikiem pomocniczym przy rzucaniu palenia. Plaster nie jest dla każdego. Najlepszymi kandydatami są ludzie, którzy palą więcej niż jedną paczkę papierosów dziennie, mają silną motywację do rzucenia palenia i chcą podlegać konsultacjom.
Plastra nie powinni stosować chorzy na serce i kobiety ciężarne.
W ofercie CaliVita® International są następujące preparaty wspomagające porzucenie nałogu:
» Polinesian Noni Liquid
» Smokerade
Bibliografia:
1. Frederic Le Cren Przeciwutleniacze
Wydawnictwo KDC . Warszawa 2006 Str. 29 - 31
2. Praca Zbiorowa pod red. dr n. med.Bette Ponack University of California w Berkeley Księga Zdrowia.
Wydawnictwo al. fine Warszawa 1997 Str. 513
Niniejszy serwis ma charakter jedynie edukacyjny a nie diagnostyczny, w razie choroby należy zwrócić się do właściwego lekarza.
Ostatniej aktualizacji dokonano 02.01.2010 r.